czwartek, 20 czerwca 2013

stodwaście

Starsze Niesforki wraz z Pablówną i niedawno poznaną Sąsiadką, od której dzielą nas jedynie ustawowe metry pomiędzy budynkami, a która okazała się bardzo otwartą dziewczynką, skaczą na trampolinie i skwar z nieba im nie straszny. Natomiast zrozpaczony Najmłodszy Niesforny Aniołek z drugiej strony domu rysuje kredą na asfalcie i uczy mnie liczb.
Znam już jeden, dwa, trzy, cztery, pięć, sześć, siedem, osiem, dziewięć, dziesięć, jedenaście, dwanaście, piętnaście, osiemnaście, sto i stodwaście.

Brak ogrodzenia wokół domu wymusza moją obecność, zwłaszcza przy młodszych Niesforkach, ale dzięki temu otworzyły mi się moje klapki w głowie, gdzie zmagazynowane mam wspomnienia z dzieciństwa i nawet musiałam do nich zajrzeć głębiej, co spowodowało, że nie tylko przypomniałam sobie, że skakałam w klasy, ale również przypomniałam sobie zasady, które były ogólne i te, które sami stworzyliśmy.  Przypomniałam sobie mój ulubiony kamyczek, którym rzucałam i pewne popołudnie, podczas którego skakałyśmy i to był mój dzień :)))

no a poza tym, to:

Zdjęcie
Znalezione na FB




23 komentarze:

  1. Wspmnienia z dzieciństwa odżywaja przy dzieciach :)

    A obrazek rewelacyjny :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. już kilka innych klapek mi się wcześniej otworzyło :)
      właśnie przy dzieciach

      Usuń
  2. A - u nas właśnie robi się przyzwoita temperatura na zewnatrz. Idziemy na spacer! :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. miłego spacerku :)))
      ależ to romantyczne

      Usuń
  3. U mnie gorąc nawet przy otwartym oknie. Nie zasnę :(
    Ja też bawiłam się w klasy, skakałam w gumę, robiłam fikołki na trzepaku. Mówiło się wtedy do koleżanki: idziemy na trzepak? I było wiadomo po co :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A stodwaście to bombowa liczba ;)

      Usuń
    2. zdecydowanie ta liczba do mnie przemawia ;)))

      Siedzę przy kompie z nogami w misce z zimną wodą ;)))

      Usuń
    3. :)))
      do mnie też przemawia i musiałam ją zapisać, bo szkoda by było zapomnieć?

      A jak kąpiel Viki?

      Usuń
  4. mnie sie te klapki coraz czesciej otwieraja. :) juz sie zastanawialam czy to moze jakis poczatek demencji starczej, ze pamietam takie detale z przeszlosci a nie pamietam co mialam kupic w sklepie. :P

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Lola.... podpisuje się pod twoim komentem :)) Mam DOKŁADNIE tak samo :))) Buziaki dla Niesforków i pilnującej stadka mamy :)))):***

      Usuń
    2. Lola!!!
      nie wiem czy płakać, czy śmiać się
      ale powaliłaś mnie :P

      Usuń
    3. Emko - czujemy się bardzo wypieszczeni :)))

      Usuń
  5. ech, moje blokowiskowe podwórko!
    zawsze pełne dzieciaków
    ech...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. kiedyś podwórko blokowiskowe, teraz... blogowiskowe :D

      Usuń
    2. kiedyś blokowiskowe, teraz... blogowiskowe :)

      Usuń
    3. :))))
      cos w tym jest!
      i nawet z domu nie czeba wychodzic :PPP

      Usuń
    4. jaki z tego wniosek?

      gdy ktoś się wychowała na blokowisku wtedy dobrze się czuje na blogowisku ;P

      zawsze pełno ludzi :)

      dobrego dnia, Miłe Kobiety :*

      Usuń
    5. Tylko jak tu zagrać w klasy albo w gumę poskakać?

      Usuń
    6. zapytajmy dzieci - one w trymiga problem rozwiążą :P

      Usuń
  6. Zadziwia mnie fakt, ze dzieci zawsze wiedza jak trzeba sie bawic i nie przeszkadza im pora roku....
    Serdecznosci
    Judyta

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Masz rację, Judytko,
      i tak im samo wychodzi,
      a jak się bawią, to całą swoją osobą, nie bujają w obłokach, albo nie myślą o rzeczach niepotrzebnych

      pozdrawiam :)

      Usuń
  7. oj wspomnienia z dzieciństwa <3
    Oj co się wtedy robiło...
    Oj... Ale było akcji, ale na szczęście z każdych obrażeń wychodziło się po jakimś czasie w całości...
    Ale szwów było pełno i złamań i różnych innych...
    O skaleczeniach nie wspomnę i wpadnięcia w całości w pokrzywy...
    Ale fajnie było i fajnie wspominać...
    DZIĘKUJĘ ZA COFNIĘCIE SIĘ W CZASIE I WSPOMNIENIA :*
    PRZYTULAM BARDZO ALE TO BARDZO BARDZO MOCNO DO SERCA, ale pozwolę Ci Dosiu oddychać nie będę taka, zaznaj mojej dobroci :D :) :P
    PRZYTULAM DO SERCA I CAŁUJĘ :**

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. dzięki za łaskawość, Tysiu :)))

      i super, że potrafimy z uśmiechem wspominać te "przykre" doświadczenia, które czasami w danym momencie wydawały się tragiczne. A jednak nie były:)))

      pozdrawiam :***

      Usuń