czwartek, 6 czerwca 2013

jabłko z dala od jabłoni

Zaczynam być przerażona.
Nie wiem dlaczego, ale na ostatniej wywiadówce zgłosiłam się, że na najbliższy Festyn Rodzinny upiekę ciasto. No przecież nie umiem!!! I to jeszcze ma być owocowe!

Co prawda stresu mam ostatnio dużo, ale nie jestem jak Okruszyna, że gdy się denerwuje, to piecze. A ja się denerwuję, gdy piekę.

Poproszę może Niesforki - ostatnio świetnie sobie poradziły, na dodatek beze mnie:)



Jak to dobrze, że nie zawsze jabłko pada blisko od jabłoni ;)

P.S.
Po zebraniu różnych przepisów i wytypowaniu Najstarszego Niesfornego Aniołka na głównego kucharza musiałam zweryfikować swoje pomysły na ciasto, bo główny kucharz po prostu wybrał ciasto, które lubi najbardziej, czyli tartę z malinami.

Wyszła nam smakowicie :)))






Ale za wszelką pomoc bardzo Wam dziękuję :*


53 komentarze:

  1. po przepis do aLuchy po najprostsze ciasto swiata!!!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tak sobie myślę, że teraz Dosia zbierze rewelacyjne przepisy :)

      Usuń
    2. :)))
      Świetny pomysł!
      Poproszę łatwe przepisy na pyszne ciasta owocowe. Muszę zrobić na niedzielę :)))

      Usuń
    3. Dosia... a potem wszystkie te przepisy z przekierowaniem na mnie poproszę !!

      Usuń
  2. Niesforki same pieką takie cudeńka?
    Po prostu szacunek wielki dla Nich :)))

    A ja Ci mówię, że upieczesz sama i to takie, że sama będziesz zaskoczona :) Pozytywnie zaskoczona :)


    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Powiem Ci w sekrecie, że kilka ciast w życiu upiekłam, ale zawsze mnie to bardzo stresuje ;(

      Usuń
    2. aaaa.
      a w tych babeczkach jest wszystko - łącznie z pokrojonym ptasim mleczkiem :)

      Usuń
    3. to składam zamówienie na trampolinę :)

      też mam fajny przepis z tzw. "zawszewychodzących" :)
      jakby co...

      Usuń
  3. Brawa dla Niesforków :)
    Ale gwarantuję, że dasz radę. W razie potrzeby służę przepisem, który zawsze się udaje.... (ale na pewno sama takie masz).
    A swoją drogą - dlaczego się zgłosiłaś? Nikt inny nie chciał?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Właściwie nie było zbyt wielu chętnych. I nie wiem czemu się zgłosiłam do ciasta. Mogłam się jeszcze zgłosić do pilnowania grila ;PPP

      Usuń
  4. zdolne! moje też pieką lepiej niż ja, ostatni placek z rabarbarem zdrapywałam z papieru do pieczenia:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. mmm z rabarbarem - musiało być pyszne :)))

      Usuń
  5. Proste: niech upieką Niesforki :-) Skoro potrafią...

    OdpowiedzUsuń
  6. Dosia... dasz radę...dasz radę !!!
    nie ma innej opcji :))))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. z takim dopingiem, to rzeczywiście :))))

      Usuń
  7. tez mysle, ze powinnas to zlecic niesforkom. :)

    U nas wszystkie takie wypieki musza byc kupne. Chyba zeby bylo latwiej pazywac w razie zatrucia pokarmowego. Ale dzieki temu nie wypadam zle na tle rewelacyjnie pieczacych mam. ;) Pamietam jak raz moja mama sie zglosila i upiekla jakas babke i bylo mi za ta babke troche wstyd, bo inne dzieci przyniosly kolorowe ciasta z galaraetka badz kremem, a ja tu z taka srednio kuszaca babka. ;)
    o, skoro mowa o owocach, moze jakis latwy biszkopt z galaretka i owocami. ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. czuję, że Niesforki chętnie na to pójdą, ale jak sobie wyobrażę pole bitwy po... to nie wiem, czy sama nie wolę się tym zająć ;PPPP

      No tak, biszkopt z owocami zawsze wychodzi :)

      Usuń
  8. Obiecanki-cacanki a Dosi radość! :P
    No i gdzie te przepisy?!!!!
    Muszę z czegoś wybrać ;P

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. kochana... zakręć murzynka a na górę ułóż śliwki ze słoika. Będzie łatwe i owocowe :)))))

      Usuń
    2. Doszło! :*
      Dzięki :)

      Usuń
  9. Dosia, zaraz tam owocowe, murzynka upiecz, głodne wszystko zjedzą :):)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. kazali owocowe, a ja ... posłuszna jestem ;P

      Usuń
  10. O JEJUSIE!!
    ZAPOMNIALAM, NA PONIEDZIALEK MUSZEM COS UPIEC DO SZKOLY NA UR SYNA!!!
    dopsze sze czytam to i owo!!!!!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. pojde na latwizne
      kupie mixy na babeczki!!

      Usuń
    2. Dosipisanie zamiast karteczek samoprzylepnych przypominających ;)))

      Usuń
  11. Pieczcie wspólnie. Myślę, że efekt będzie rewelacyjny i na pewno się uda.
    Ciągle doświadczamy stresów, bo podejmujemy wyzwania, które wykonujemy po raz pierwszy.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zofi- stresy, których doświadczam są raczej długotrwałe i wcale nie nowe :(
      a co do pieczenia, to chyba właśnie tak zrobię - zlecę robotę młodszym :)

      Usuń
  12. mój syn też lepiej i chętniej piecze ode mnie :)
    mozesz być dumna z Niesforkuff ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. duma mnie rozpiera, to chyba tu widać ;))

      Usuń
  13. Dosia i pisz do emki w sprawie imprezy :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. nooooo,pisz pisz Dosia:-)
      a Niesforki masz cudne!!
      Wypieki Dzieciaczków są zawsze najsmaczniejsze:-)

      Usuń
    2. nie miałam kiedy napisać i Emka już zadzwoniła :)))

      Usuń
  14. :) :) :)
    Dosiu, przywiozęCi przy okazji film pt "Jak ona to robi." A propos matek piekących ciasta na festyn w szkole. Boki zrywać. :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. nie mogę się już doczekać tej OKAZJI
      może raczej ustalimy konkretną datę,co?

      Usuń
  15. Żeby nie było.... :PPP

    SERNIK JOGURTOWY (GRECKI) - trochę owocowy będzie ;)
    - 2 jogurty greckie (po 400 g)
    - 5 jaj
    - 1 szkl. cukru
    - 1 cukier waniliowy
    - 1/2 szkl. oleju
    - 2 budynie waniliowe
    - paczka biszkoptów
    - puszka brzoskwiń
    - polewa kakaowa lub galaretka

    Żółtka utrzeć z cukrem i cukrem waniliowym, dodać olej, budyń (w proszku), jogurt.
    Z białek ubić sztywną pianę, połączyć z pozostałymi składnikami. Delikatnie wmieszać w masę serową pokrojone i odsączone na ręczniku papierowym brzoskwinie.
    Dno formy wyłożyć pergaminem. Pergamin wysmarować masłem, ułożyć obok siebie biszkopty. Wylać na nie masę serową. Piec ok. 50 minut w temp. 170-180 stopni C.
    Po ostudzeniu oblać polewą lub ułożyć owoce i zalać galaretką.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. czyżbyś oglądała eNNka siostrę Anielę i jej kuchnię;-)
      no co:-))))

      Usuń
    2. Dzięki eNNko :***
      mam tylko jeden problem sernik robi inna mama
      moje ciasto ma być tylko owocowe :(

      Usuń
    3. to będziesz mogła się zgłosić następnym razem na sernik :)

      Usuń
  16. Ja mam takie, każdy owoc można upchnąć na wierzch, może oprócz truskawek, bo się rozłażą (i osobiście nie lubię truskawek w cieście), ale np. rabarbar - mniam, siostra ostatnio upiekła, obowiązkowo przy rabarbarze z lukrem, bo może być za kwaśne :)
    http://pudelkoemi.blox.pl/2012/06/Najlatwiejsze-ciasto-w-swiecie.html#ListaKomentarzy

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dzięki Emilko :)))
      wygląda na bardzo proste i smaczne!

      Usuń
    2. Proszę :)
      PS. Bo ja tak mam, że muszę mieć ciągle ręce zajęte ;)

      Usuń
  17. Nie obraźcie się dziewczyny, ale gdyby tak nie daj rzeczywiście coś nie wyszło, to ja chętnie zjem :). Plus takich ciast jest taki, że zwykle całe dla mnie :), a że moja ukochana wspaniale piecze, więc już dawno nie było okazji :). Dosia dasz radę :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Michał - przyjeżdżajcie kiedy chcecie, wtedy mogę nawet specjalnie jakieś ciasto zepsuć :)
      dzięki za wsparcie

      Usuń
  18. Mniam.
    A ja się odchudzam...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. :)))
      spokojnie Aniu, już ich nie ma :P
      mnie w boki poszło :(

      Usuń
  19. Ostatnimi czasy cos za mna chodzi... ciasteczka, babeczki...
    Nigdy nie pieklam, ale jak trzeba, to upieke i zawsze jest dobre /smiech/!
    Trzeba sprobowac krecenia ciasta... zobaczysz uda sie i nie tylko owocowe!
    Serdecznosci
    judyta

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Judytko, ja też gdy trzeba, to upiekę, ale nie ukrywam, że naprawdę jest to dla mnie stresujące zajęcie i nie wiem, dlaczego :)
      a co do kręcenia ciasta, to mam w pamięci dezaprobatę mamy, bo gdy mnie poprosiła o kręcenie, to zawsze okazywało się, że kręcę w odwrotną stronę. Jakie to ma znaczenie dla ciasta? nie wiem, bo profilaktycznie nie kręcę, gdyż ja naturalnie kręcę w lewą stronę, do siebie :)))

      Usuń
    2. Kręcić trzeba równo w jedną stronę, obojętnie którą, byle konsekwentnie :P

      Usuń
  20. Dziękuję Wam za pomysły i pomoc, efekt pracy dodałam w P.S.
    :)))

    OdpowiedzUsuń
  21. Kochana, to teraz dzielnie ćwicz - co tydzień inne ciasto :)

    OdpowiedzUsuń