sobota, 17 sierpnia 2013

zrób to sam

Gdy organizm Najstarszego Niesfornego Aniołka, mimo wielkich jego starań, odmówił kolejnego przyjęcia zawiesiny w ilości, która nawet we mnie wzbudza odruchy powodujące cofanie się treści pokarmowej z żołądka a właśnie tak zaczął na nią reagować, nastąpiło wówczas telefoniczne konsylium farmaceutów i lekarzy. Lekarz zalecił przyjechać po receptę na zastrzyki (noż litości!),  farmaceuta zaś, będąc w posiadaniu lekarstwa lecz w dawce troszeczkę za dużej, postanowił tabletkę podzielić, a że oni takie rzeczy potrafią i wiedzą jak to zrobić, to jeszcze zaklajstrował pozbawioną otoczki część, która smak ma identyczny jak ta okropna zawiesina, rozpuszczalną gumą do żucia.

Wiedziałam, że nie jest bezsensowym trzymanie w domu tej koszmarnie obklejającej zęby gumy :)

Walczymy zatem tabletkami grubego kalibru, bo z anginą nie ma żartów. A przecież goście jadą.



23 komentarze:

  1. Zdrowia życzę - dobrze, że obyło się bez zastrzyków!;))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. zastrzyków bardzo nie lubię i na samą myśl słabo mi się robiło, a Niesforkowi tym bardziej
      dzięki, Miśko :)

      Usuń
  2. Zdrowia! oby bez zastrzyków!
    Buziaki!

    OdpowiedzUsuń
  3. Angina to nie zarty.
    Ach te upaly.
    Zdrowka szybkiego:**

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. dzięki Lamio,
      wiesz coś o chorowaniu ostatnio, nie? :*

      Usuń
  4. Angina szybko mija. Wolałam ją niz inne choroby, bo przynajmniej wiadomo było od razu co to za choroba i że szybko, po podaniu antybiotyków minie. Zdrowiej Niesforku! :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Na szczęście zdrowieje :)
      I na szczęście szybko mija,
      na nieszczęście te antybiotyki trzeba tylko długo brać :)
      ale damy radę!

      Usuń
  5. Zdrowia Zdrowia Zdrowia - tfu tfu - trzy razy przez lewe ramie ;-) - (a u was to lekarze przez telefon stwierdzaja angine?;-P)
    caluski wirtualne dla Niesforka i calej reszty

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. :DDD
      nie no - lekarz anginę stwierdził naocznie dzień wcześniej, zaordynował antybiotyk w zawiesinie, ale po którejś próbie już na samą myśl o przełknięciu tej mikstury Niesforek miał odruchy (ja zresztą też ;P)
      pozdrawiam i Was serdecznie

      Usuń
  6. Zwycięskiej walki zatem!
    Jakoś zawsze wolę tabletki od tych zawiesin i syropków, przynajmniej konkretna dawka i nie ma tego nieszczęsnego odmierzania.... Inna rzecz, że z młodszymi to nie zawsze prosto, a ja mam delikwentkę, która nie umiała (?) połykać większych tabletek nawet już w słusznym wieku wczesnoszkolnym.
    Angina to mimo wszystko paskudztwo jest..

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. mam wrażenie, że już wychodzimy na prostą!
      Dzięki, Agajo!

      Usuń
  7. Byłam chyba nienormalnym dzieckiem, bo nie umiałam lykac tabletek i na pytanie proszek czy zastrzyk odpowiadałam zastrzyk

    Zdrówka życzę :)))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Cóż ;P
      nie będę się wypowiadać :P
      wiesz, jak jest w fariatkowie :)

      Usuń
    2. Ot poczontku siem dopsze zapofiadauam, nie?

      Usuń
  8. Tyle życzeń, że Niesforek pewnie już całkiem dobrze się czuje:) grunt, że leki działają, a do pozdrowień dołączamy się i my!:)))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dzięki,
      tak naprawdę dopiero wczoraj wieczorem można było powiedzieć,że nastąpił przełom ;)
      i z tego bardzo się cieszymy!

      Usuń
  9. Biedactwo, czyli dopadły Was choróbska. Życzę opanowania tej zarazy i zdrowia! :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dzięki,
      walczymy wszelkimi możliwymi sposobami - nie damy się tak łatwo!

      Usuń
  10. Uuuu:(
    Wracam ze słonkiem w kieszeniach, powykładam na stoliczek przy łóżku Najstarszego Niesforka, może rozgrzeje i pomoże...
    To chyba czas powrotów, więc i ten do zdrowia niech będzie szybki!

    Mocno ściskam!

    OdpowiedzUsuń