piątek, 20 grudnia 2013

styrana matka

Pomimo podeszłego wieku, młodzież zaprosiła mnie na Adwentowe czuwanie dla młodzieży ;)

Trudno było odmówić, gdyż tym razem odbywało się w naszej parafii (:))
Dotarłam na nie dość późno, jako styrana matka niezwykle żywych Niesfornych Aniołków. Niestety już po konferencji, która musiała być interesująca, bo dotyczyła Aniołów, ale w sam raz na adorację i Mszę Św.
No ale, jak na styraną matkę przystało,  oczy podparte miałam zapałkami, nie mogłam sobie miejsca znaleźć, rozglądałam się czy można by gdzie oprzeć głowę i chwilkę się zdrzemnąć :)
Niestety, miejsca takiego nie było i nie było wyjścia, trzeba było się dać porwać piosenkom.
Już zdążyłam zapomnieć, że bardzo lubiłam takie czuwania. Zdążyłam zapomnieć, jak spokojnie może być na adoracji i Mszy Św., gdy dzieci sobie smacznie w domu śpią i nie przeszkadzają.

Czasami jednak dobrze jest posłuchać młodzieży. Cieszę się, że mnie zaprosili i cieszę się, że dałam się zaprosić.

No ale jak na styraną matkę przystało, cieszącą się z tego, że może uczestniczyć we Mszy Św. sama, bez wiercących się dzieci, pomyślałam sobie również, ale fajnie by było (oooo! minuta bez myślenie o Niesforkach, to minuta stracona ;)) gdyby nasze Niesforki też kiedyś miały pragnienie chodzić na takie dni skupienia dla młodzieży.

Muszę chyba pogadać poważnie z Aniołami Stróżami. Niech ich zabierają.

40 komentarzy:

  1. Odpowiedzi
    1. też bym sobie tego życzyła dla moich dzieci :) Cudownie, że dałaś radę pomimo niewątpliwego zmęczenia :*

      Usuń
    2. Emka! co Ty na nogach o tej godzinie robiłaś??
      chyba nie sprzątałaś:)))

      Usuń
    3. Margo... ciężka noc po cięzkim dniu... ale zaraz zabieram się za okna :)

      Usuń
    4. Gratuluję rannym ptaszkom, a u Emki okna pewnie już lśnią :)

      Usuń
  2. w podeszłym wieku????????!!!!!!!
    Doooooosia!!
    :))))))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. no podeszły ;PPP
      przy tej młodzieży, co czuwała to zdecydowanie :)

      Usuń
  3. Odpowiedzi
    1. tak jest ... na zielonym tronie zmieścimy się wszystkie... sprawdziłyśmy z Margo... gwarantujemy :)

      Usuń
    2. no nie wiem, nie wiem, z moimi wymiarami może być trudno. ale zawsze mogę wziąć kogoś na kolana.

      Usuń
    3. już sobie wyobrażam jakbyśmy na tym zielonym tronie wyglądały ze szczerzącymi się do zdjęcia zębami i koronami na głowach :))))))))
      chyba nie powinnam już dzisiaj jeść wisienek z likierem, które w ramach prezentu dostałam od teściowej ale nie dotrwały do Świąt :)))))))

      Usuń
    4. aż się tron cieszy z tak zacnej czołówki :)
      i ja też ;)

      Usuń
  4. Odpowiedzi
    1. a czy to ważne, która?
      ważne, że jesteś :*

      Usuń
  5. Dosia, ja wiem co to znaczy być styranom matkom;)
    Jadę do Wro na 2 tygodnie, nie posiadam się z radości:)
    :*

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Viki - na całe 2 tygodnie emigrujesz? a ja myślałam, aby w przerwie świątecznej przypuścić atak na Uć.

      Usuń
    2. VIKI - zazdraszczam Ci tych 2 tygodni w pięknym Wroc
      i doskonale wiem, że wiesz, co to znaczy być styranom matkom ;)

      Usuń
    3. ruda, żałuję:(((
      ale wiesz, co ma wisieć....
      no, to mam nadzieję, że się spotkamy

      Dosiu, bardzo się cieszę, jutro lecę na jarmark w Rynku- daleko nie mam, wystarczy tylko wyjść z bramy:PPP

      Usuń
  6. a tak w temacie posta.
    nie daję dobrego przykładu mojej córce. staram się być dobrym człowiekiem, ale... jestem raczej z tych wierzących umiarkowanie, rzadko praktykujących. wole wejść do kościoła na chwilę, w spokoju się pomodlić. ale ostatnio miewam wyrzuty sumienia, że być może przez to moje podejście, Młoda jednak coś traci?...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Wiesz, jak tak patrzyłam na młodzież, którą od kilku lat obserwuję, to jest tak, że oni w kościele i Kościele czują się jak u siebie - i to jest piękne!
      Ile tam fantastycznych, wartościowych przyjaźni i znajomości?
      aż pięknie popatrzeć
      no i moje ważne i fantastyczne znajomości to też są właśnie z Kościoła

      i tego życzę każdemu

      Usuń
    2. Dosiu, to temat na dłuższą dyskusję. widocznie trafiłam na nieodpowiednich księży, a i katolicy w moim najbliższym otoczeniu niewiele mają wspólnego z naukami Chrystusa, stąd w którymś momencie nastąpiło wycofanie. samo uczęszczanie do kościoła nie czyni z nas dobrych. myślę, że równie wiele wartościowych przyjaźni możemy znaleźć też poza kościołem. przynajmniej moje znajomości takie właśnie są.

      Usuń
    3. nie mniej powtarzam po raz kolejny: zazdroszczę ludziom głębokiej wiary.

      Usuń
    4. Wiesz, to już bardzo dużo taka zazdrość... naprawdę...
      bo to chyba trochę wyraz wewnętrznego pragnienia wiary, które gdzieś w Tobie jest zasiane.

      Usuń
    5. Rudziaszku,

      też mam przyjaciół spoza Kościoła - niczego nie neguję!
      Ale gdy moja wiara miała szanse odnaleźć się w Kościele i zyskać tam przyjaciół, to po prostu się z tego cieszę
      i każdemu życzę!!!
      Tobie również :*

      Usuń
  7. jak P wyprowadzał się do Londynu na studia, zastanawiałam się, czy nie zacznie korzystać z wolnosci i przestanie chodzić do kościoła, czy to ziarno zasiane będzie miało warunki do rozwoju?
    aż mnie za serce chwyciło, jak się dowiedziałam,że chodzi co niedziela do kościoła, a w dodatku teraz ma parafię którą bardzo lubi, a dodam, że jego koledzy nie są katolikami, ani w większości nie są osobami wierzącymi
    Te moje dorosłe emigracyjne dzieci są dużo bardziej praktykujące niż te wychowane w Polsce dzieci rodziny i znajomych

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. ale nie mam pojęcia, dlaczego tak jest!!

      Usuń
    2. no ja też nie mam pojęcia ;P

      Fantastycznie!
      Gratuluję i Tobie, i P

      Usuń
  8. Ja wprawdzie do "tronu" nie pretenduję, ale chętnie się włączę:-). Na ile nasze wychowawcze działania przynoszą pożądany skutek, pozostaje sprawą otwartą. Nigdy nie jesteśmy w stanie do końca przewidzieć, co przeważy.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Errato, gra o"tron" niesie ze sobą dreszczyk emocji :)

      a co do tego, jaki skutek przyniosą nasze działania wychowawcze, to zgaszam się z Tobą - nie do końca to od nas zależy...
      choć chciałabym...

      pozdrawiam przedświątecznie :)

      Usuń
  9. pozdrawiam Cię, styrana matko :)
    i ja dziś po całym dniu styrana...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. oooo
      to obie dziś jesteśmy styrane ;)

      ale to styranie daje mi wiele satysfakcji
      właściwie to bardzo je lubię :)

      Usuń
  10. Siostro,
    wszystkiego najlepszego!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Happy Birthday!
      Siostro
      Bliźniaczko!

      Usuń
    2. zaraz zaraz, to Wy macie dzisiaj urodziny?? i ja nic o tym nie wiem??
      :)
      Wszystkiego Najlepszego dziewczynki, dużo zdrówka i spełnienia marzeń, kochane :***
      ♥ ♥ ♥

      Usuń
    3. Viki!!!!

      Jesteś pierwsza!
      Dzięki, dzięki bardzo - to lubię!!!

      Usuń
    4. dzięki Vikuś.
      a pojutrze świętuję z Tobą.

      Usuń
    5. niektórzy to mają dobrze, a pozostali ...
      muszą się zadowolić dniem urodzin!!!
      ;)

      Usuń
    6. :)))
      no tak, Ewuniu, pojutrze razem:***

      Usuń