poniedziałek, 20 stycznia 2014

na znak

Pouczeni, jak trzymać nuty, jak wchodzić i wychodzić, ostrzeżeni, że patrzeć trzeba na chórmistrza, bo nigdy nie wiadomo, co go natchnie, kiedy zwolni i przyspieszy, troszkę przerażeni wielkością kościoła, czekamy na znak.

Na znak, kiedy można otworzyć nuty.

Chórmistrz podaje już dźwięki, solista rozpoczyna, a my stoimy i ... czekamy.
Zdecydowani na samowolkę - otwieramy nuty w pośpiechy i rozpoczynamy.

Przede wszystkim zwolniliśmy przy utworze Angelus Domini na sławetne siedem głosów. Akustyka kościoła też zrobiła swoje. Głos się niósł. I ludzi nad wyraz dużo. Chociaż nie było czasu na bis, bo czas się skończył, to była owacja na stojąco. Niesamowite!


Jeszcze przed zejściem, przed wyjściem, chórmistrz z uśmieszkiem na twarzy, w pewnym zakłopotaniu dopytuje: a czy dałem Wam znak, że możecie nuty otworzyć?

No nie, ale daliśmy radę!

Przecież nawet była standing ovation na chwałę Pana!
I to się liczy!

37 komentarzy:

  1. Odpowiedzi
    1. Gratulacje :-)))
      Już o Was nie da się powiedzieć 'amatorzy' :P

      Usuń
    2. Standing ovation dla CIebie, eNNko!

      i my ciągle amatorzy pierwsza klasa!

      Usuń
  2. druga:)
    standingowejszyn na Twój występ;PPP

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. senkju, Viki, ;PPP
      ale raczej na NASZ!
      to był, a raczej były, dwa chóry!

      Usuń
  3. kiedy i gdzie następny koncert?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. nie wiem :(
      ale Bożonarodzeniowych już nie będzie!

      Usuń
  4. Gratulacje serdeczne! Żałuję, że nie słyszałam tego w akustyce innego Kościoła.. ale mam nadzieję, że dopiero się rozkręcacie! Na Chwałę Pana oczywiście! :****

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Oczywiście, że się rozkręcamy :)
      Na chwałę Pana!

      Usuń
  5. Najzdolniejszy chórmistrz nic nie poradzi bez rewelacyjnego chóru..
    Gratulacje

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Muszę mu to powiedzieć ;P

      no ale i najzdolniejszy chór nic nie zrobi bez wspaniałego chórmistrza :)
      dzięki

      Usuń
  6. Dosia:DDD

    a ja wlasnie zaczynam odczuwac stres, za tydzien wielki koncert, ja znam repertuar tak sobie, dzis ostatnia próba

    ale to przyjemnosc, co?
    to spiewanie?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. O Rybeńko, rozumiem Cię doskonale!

      Powodzenia! będzie na pewno cudownie. Dwustu osobowy chór, to dopiero robi wrażenie!

      Usuń
    2. o jaaaa!
      gdzie można nabyć bilety?

      Usuń
  7. Oj jak chętnie Waszego chóru bym posłuchała :-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Oj jak mi miło!
      Może kiedyś się uda!

      Usuń
  8. gratulacje :) świetnie sobie poradziliście i bez chórmistrza, ale i tak musiał wam dać po łapkach za samowolkę :))))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dzięki!
      No może troszkę i dał nam po łapkach. Dzisiaj na próbie za bardzo nie pozwolił nam się z tego zbyt mocno i długo śmiać ;)

      Usuń
  9. Brzmi cudnie! Pięknie i w ogóle. Ach, jaka szkoda, że tym razem nie było mi dane posłuchać...
    Gratulacje! :))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dzięki :)
      I szkoda, Patullinko, że nie było Ci dane, bo byś miała porównanie.

      Usuń
    2. Mam nadzieję, że jeszcze kiedyś będzie okazja.
      Ale i tak jesteście moim ulubionym chórem! :))

      Usuń
  10. Odpowiedzi
    1. senkju, senkju!
      przekażę te brawa chórowi!

      Usuń
  11. Pana, i owszem! Lecz przecież taką tyciutką własną też:-)).

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Pana, Pana!
      a własną to raczej nie chwałę, a satysfakcję :)))

      Usuń
  12. Kościelna akustyka ma niesamowitą moc.
    Wyobrażam sobie, próbuję, jak pięknie było.

    Dobrej nocki Dosiu!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. O tak. Ale nie w każdym kościele jest dobra akustyka. Doświadczyliśmy tego!
      Inaczej się śpiewa, odbiera, słucha.

      I dobrej nocki (dwie doby później ;)

      Usuń
  13. Chciałabym usłyszeć Ciebie Dosiu i Rybeńkę w jednym chórze.
    Dzięki Tobie urosłam. Czyjś sukces też cieszy

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ależ to miłe, Zofijanno, co piszesz :)
      Teraz to i ja urosłam. Dziękuję.

      A śpiewanie z Rybeńką w jednym chórze jest bardzo intrygujące, kto wie? może nam się uda!

      Usuń
  14. Gratuluję! Biję brawo na stojąco! Bardzo,bardzo bym chciała byc na takim koncercie:)Może kiedyś,jak będe bardziej czujna,to uda się.
    Robicie coś fantastycznego:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dzięki Hesed!
      To niesamowite, że robisz tu standing ovation jeszcze przed usłyszeniem!
      To dopiero zaufanie!

      Usuń
  15. I marzę, żeby posłuchać:))
    Gratulacje;**

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. dzięki, Miśka!
      może się kiedyś spełnią Twoje marzenia!
      :)

      Usuń