niedziela, 7 lutego 2016

drzwi w drzwi

Wiatr wiejący z prędkością miliona kilometrów na godzinę nie sprzyja narciarzom. Tym bardziej, że jest to wiatr ciepły, który w kilka chwil zamienił ośnieżone, ledwie, bo ledwie, ale jednak, stoki w szarawe coś. Tak zwany halny dmie i nie dość, że śnieg zabiera, to głowę urywa.

Odrobinkę zdesperowani postanowiliśmy jednak szukać zimy. Jej resztki pod Wielką Krokwią znaleźliśmy. Nie było łatwo. Ukryła się w labiryncie. Ale w ostatniej chwili ją dorwaliśmy.

Widzicie?



Macha(m) do Was :)


Jednakże brak śniegu tak bardzo nie doskwiera, jak brak Okruszyny i jej Rodziny. Pusty pokój ciągle czeka. Oby Skakanki stan był na tyle dobry, żeby do nas jutro, no najpóźniej pojutrze, mogli dołączyć.

Cały rok czekaliśmy na ten wspólny wyjazd. Tak chciałoby się być z nimi choć przez chwilę po sąsiedzku.

Tak drzwi w drzwi.






16 komentarzy:

  1. Odmachuję. :)
    I pełnej integracji zyczę... I Wam i Okruszynie...
    Fajny ten labirynt. U mnie +10

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. :)
      u nas również +10
      i halny nad halnymi :)

      Usuń
  2. Macham i ja :)
    Widziałam w tv jak budowano ten labirynt!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. w TV też widziałam
      i cieszę się, że na własne gały zobaczyłam
      i na własnych nogach przeszłam

      fantastyczna sprawa

      Usuń
  3. W labiryncie jeździcie na nartach:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. właściwie to tam najwięcej śniegu ;)

      Usuń
  4. Coś pięknego pod tą Krokwią !
    Myślałam, że to Wy zbudowaliście wespół w zespół :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. chętnie byśmy coś takiego zrobili, ale śniegu brak :(

      Usuń
  5. Uwielbiam labirynty.
    I niech Okruszyna i jej rodzina dobije do tych drzwi!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. :)
      a wiesz, że dzisiaj o 2 w nocy dobiła :)

      Usuń
  6. Skąd oni tyle śniegu na labirynt znaleźli :)))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. no też mnie to zastanawia, bo poza tym, to....
      bida, pani, bida

      Usuń
  7. Odpowiedzi
    1. pod wrażeniem wielkim również jestem!

      Usuń
  8. Och Dosiu jak super być przez kogoś wyczekiwanym! Nawet o 2 w nocy i przy 10 w skali Beufourta!!!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. :)
      cieszę się, że w końcu dotarliście
      może spotkamy się na dole w jadalni na ostatkowej imprezce? ;P

      i nie masz wrażenia, że chyba skalę trzeba dziś powiększyć ;)

      Usuń