wtorek, 2 lutego 2016

takie nijakie

Miałam troszkę bardziej wyraziste plany na ferie z dziećmi niż te, które właśnie realizujemy.

Młodsze Niesforki na szczęście załapały się na 5-cio godzinne zimowisko w szkole, to chociaż tyle mają atrakcji, bo później to muszą w domu znaleźć sobie jakieś zajęcie. Oprócz gier, oczywiście, którym chętnie poświęciłyby cały dzień. Pomimo obręczy na głowie i przy jednoczesnym  rozsadzaniu czaszki od wewnątrz, zachowuję jeszcze odrobinę trzeźwości i przytomności umysłu, żeby przypilnować, coby komputery i x-boxy nie zajęły ich całkowicie. Straciłam wprawdzie wszelkie argumenty, związane z lekcjami, bo nauczyciele zachowali przytomność umysłu i nie zadali dzieciom nic na ferie, oprócz czytania lektur, oczywiście. Na swoje nieszczęście przycisnęłam Najstarszego Niesforka jeszcze w styczniu, żeby czytał "W pustyni i w puszczy", co, ku memu zaskoczeniu, zrobił, więc straciłam koronny argument "do czytania"! Najstarszy więc umawia się z kolegami i chociaż widać, że się starają zająć czymś innym, to motyw X-boxa powraca jak bumerang.
Na nieszczęście lodowisko spłynęło już w zeszłym tygodniu, wiatr nieprzyjemny wieje, więc na długie godziny na dwór aż szkoda ich wyrzucać.

Miałam plany, żeby z nimi gdzieś pojechać, coś zwiedzić, ale ledwie na oczy patrzę.

Och, te ferie, takie nijakie...

15 komentarzy:

  1. plany sobie, zycie sobie
    nic nowego pod słońcem!
    a w ogóle to dobrze jak się dzieciom da po prostu niezaplanowana swobodę

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. no niby nic nowego, ale marzę o powiewie świeżości :)

      Usuń
    2. zeżarło mi pół komentarza!!

      dzieciom dobrze robi czas niezaplanowany:)

      Usuń
    3. toteż tylko trochę odciągam ich od tych gier

      Usuń
  2. Ech, plany...
    A Ty Dosiu zdrowiej szybko! :*

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. :)
      Dziękuję
      mam wrażenie, że przy Tobie, to bardzo szybciutko ;PPP

      Usuń
  3. Zdrowia i spokoju :)
    Dopiero drugi dzień ferii to jeszcze sie coś wyklaruje...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. :D
      tak, klaruje się
      Najstarszego Niesforka brzuch boli ;(

      Usuń
  4. Odpowiedzi
    1. a że też o tym nie pomyślałam ;DDD

      Usuń
  5. moje dziecie tez kompletnie zakomputerzone , tez odciagam, ale czasami mysle , ze czasy sie zmienily - on praktycznie wcale telewizji nie oglada .ZDROWIA <3

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. no bo zmieniły się czasy :)
      pamiętam taką małą ruską grę - wilk łapał jajka
      trzeba było się wykazać sprytem, spostrzegawczością i refleksem - też nas wciągała :))))

      Usuń
    2. tak pamietam , jak lezalam w szpitalu dzieciecym i kolezanka z lozka obok taka gre miala, a moja mama nigdy nie chciala takiej kupic!co za niesprawiedliwosc ;-)

      Usuń
  6. Zdrowia! Rozumiem Cię u mnie też trzeba było powalczyć z xboxen

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. a jaką techniką walczysz? ;PPP

      Usuń