wtorek, 8 października 2013

pod prąd

Nie mogę powiedzieć, że nie wiem, kiedy mi czas minął, bo doskonale wiem. Nawet czuję dość mocno intensywność minionych dni. Co się działo, pisała o tym i Okruszyna, i Emka, i była nawet relacja na żywo na Przystani. Sama znowu mocno skorzystałam z Programu. Przez towarzyszenie małżeństwom podczas warsztatów stajemy z Moim DrOgim Mężem znowu w prawdzie o sobie i o nas. Bo przecież nam tak bardzo zależy.

Niewiele czasu od zakończenia programu potrzeba było, żeby zobaczyć, że o siebie i swoje małżeństwo trzeba bardzo dbać, bo niebezpieczeństwa czyhają za każdym rogiem. Ledwie wyjechaliśmy za rogatki Wrocławia, przejechawszy bramki na autostradzie, okazało się, że zostaliśmy przepuszczeni przez bramkę na drogę pod prąd. Zaczęliśmy jechać, za innym autem zresztą, a za nami jeszcze ze dwa pod prąd! Kierownik zmiany puścił auta bramką, przy której nikt nie zmienił barierek. (Tam są takie ruchome barierki, które się przestawia w zależności od natężenia ruchu w jedną albo w drugą stronę.)

czy można cofać na autostradzie?
Szkoda tylko, że wspomniany kierownik, robiąc nam prowizoryczny przejazd na drugą stronę i tak naprawdę w niezbyt bezpieczny sposób wpuszczając nas na dobry pas, zbagatelizował sprawę komentując: nic się przecież nie stało.

Na szczęście nic.
Takich podpowiedzi i komentarzy, że nic się przecież nie stało ciągle słyszymy pełno. Również wtedy, gdy ktoś/coś próbuje nam wydrzeć ten drogocenny czas dla nas.
Czas na wspólną herbatę.

23 komentarze:

  1. Oj... Mogło być źle... Ale najważniejsze ze wszystko z Wami dobrze!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. też się cieszę :D
      ale przez chwilę byłam MamąPodPrąd ;PPPP

      Usuń
  2. tak, ta Herbatka to bardzo ważna rzecz

    i wiesz?
    dobrze że nic się nie stało:))

    OdpowiedzUsuń
  3. Powiadają, że 'z prądem płyną tylko zdechłe ryby' /Rybeńko - bez urazy, to nie o Tobie!/, jednak samochodom jadącym pod prąd mówimy zdecydowane: NIE!

    No to... włączam wodę na herbatkę zamierzając umilić sobie osobistą samotność :)))

    OdpowiedzUsuń
  4. tak kochana.. kubek herbaty jest potrzebny nam wszystkim. Bardzo, bardzo się cieszę, że nic się nie stało!!! Nie lekceważąco, nie bagatelizująco.. po prostu naprawdę się cieszę... Buziole dla Was wielkie :****

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. buziole :)
      dobrego czasu z herbatką :)

      Usuń
  5. Niezłe. Straszne. Spotkałam kiedyś samochód jadący pod prąd na głównym rondzie mojego miasta i było to dość przerażajace doświadczenie. Jednym słowem: płynąc tak, ale jechać - nie!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. no tak, było to straszne,
      ale niezłe zarazem również ;PPP

      Usuń
  6. Dobrze, że się szczęśliwie skończyło!
    a teraz czas na herbatę :)

    OdpowiedzUsuń
  7. Zaparzam. Zieloną:)

    Dosiu, odwaga, to pierwsze słowo które mi się nasuwa. I wcale nie odnośnie jazdy pod prąd, choć może i w dzisiejszym świecie udział w takim programie, to jakby trochę jazda pod prąd właśnie...
    Ściskam!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dobrego czasu z herbatką, a program - zdecydowanie cudowny!!!
      Zapraszam koniecznie :)

      Usuń
  8. pamiętam, jak ktoś nowo zakupionym Polonezem przy wyjeździe ze sklepu wjechał pod prąd i.................................
    ....... się stało..........................
    Brak odpowiedzialności toż to powszedniość.
    Dobrze, że jesteście cali.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. upssss
      sytuacja jak z tragikomedii :P

      też się cieszę, że jesteście cali
      byliśmy drudzy na tej bramce, kobieta przed nami naprawdę daleko zdążyła odjechać
      wróciła wściekła, roztrzęsiona
      i tak naprawdę to przez to to lekceważące Nic się nie stało, nabrało takiego lekceważącego wydźwięku

      Usuń
  9. i na dodatek bylo ciemno??!!
    trzeba bylo poprosic o zwrot pieniondzuff

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. no było ciemno, bo było bardzo późno
      na wjeździe nie było jeszcze o co prosić, bo dopiero wjechaliśmy, a na wyjeździe pani z okienka nie mam możliwości wypłacenia pieniędzy, reklamacji nie ma jak przyjąć, żeby wyjechać, trzeba zapłacić !

      Usuń
  10. znam te bramki, i to dość dobrze:)
    Dosiu jestem pod wrażeniem relacji z Programu.....:)
    ide na herbatkę

    OdpowiedzUsuń
  11. Dosiu, trochę mnie zaniepokoiłaś...
    Wszystko dobrze?

    OdpowiedzUsuń